
owodowane i jak im zaradzić? Odpowiedzi znajdziecie w rozmowie z Joanną Gawrylczyk, fizjoterapeutką z CRS Clinic, ale także zawodniczką pięcioboju nowoczesnego oraz instruktorką pływania. **Zdecydowana większość problemów, z jakimi pływacy pojawiają się w gabinecie fizjoterapeutycznym dotyczy barków. Na drugim miejscu znajdują się urazy kolan, na trzecim – problemy z kręgosłupem. Szacuje się, że kontuzję barku doświadcza trzech na czterech zawodowych pływaków. Wśród amatorów odsetek ten jest mniejszy, co wynika z mniejszej ilości obciążeń, jakim poddawany jest bark pływaka podczas treningów i zawodów. Tzw. bark pływaka to nic innego jak ból okolicy ramienia o różnym nasileniu występujący w trakcie bądź po treningu. Nie jest to jednak konkretna diagnoza, bowiem przyczyn dolegliwości barku u pływaka może być wiele. Począwszy od zwyczajnej bolesności potreningowej, a skończywszy na poważniejszych zaburzenia strukturalnych w obrębie stawu (naderwania ścięgien, zapalenia, uszkodzenia obrąbka i in.).
Podstawowym czynnikiem występowania dolegliwości barku u pływaków jest długie przebywanie ramienia w pozycji nad głową. Zawodnik przepływa dziennie około 6-10 km, trenuje 5-7 razy w tygodniu, co daje 30 000 ruchów obwodzenia każdego ramienia na tydzień. To ogromny wysiłek, zważywszy na fakt iż oprócz samej ilości ruchów, mamy do czynienia z ogromną intensywnością treningu, co znacznie zwiększa siły działające na stawy obręczy kończyny górnej, prowadząc do ich przeciążenia. Spędzając w wodzie około 4 godzin dziennie, pływakowi nie zawsze zostaje czas na profilaktykę kontuzji lub zwyczajnie nie ma świadomości, co mógłby w tym celu zrobić.
Profilaktyką kontuzji pływackich powinien być trening uzupełniający (trening medyczny) na lądzie. Odciążenie ciała w wodzie wyłącza działanie mięśni zaangażowanych w utrzymanie pionowej postawy ciała, utrudniając tym samym pływakowi jej korekcję. Warto więc sięgnąć po zestaw ćwiczeń wykonywanych przeciwko sile grawitacji – właśnie na lądzie. Podstawowe ćwiczenia poszczególnych partii mięśniowych można wykonać samemu. Jednymi z najważniejszych są: rozciąganie mięśni piersiowych, wzmacnianie dolnych stabilizatorów łopatek, wzmacnianie mięśni pośladkowych oraz ćwiczenia retrakcji (cofania) barków.
Poniżej kilka najprostszych przykładów.




Ważne jest, aby pływak wyrobił w sobie odpowiednie nawyki dnia codziennego (poza pływalnią)! Będą one minimalizowały wpływ jego zmienionej poprzez treningi sylwetki na występowanie przeciążeń w układzie ruchu. Przykładowo, wyeliminowanie przyjmowania tzw. biernej postawy ciała (stawy kolanowe zablokowane w maksymalnym wyproście, biodra wysunięte do przodu, nadmierne wygięcie kręgosłupa lędźwiowego, rozluźnione mięśnie brzucha, ramiona wysunięte do przodu i ku górze) podczas dnia codziennego będzie działało bardzo korzystnie tzn. odciążająco na hipermobilne, z tytułu uprawiania pływania, stawy oraz sylwetkę zawodnika, a także odgrywało ogromną rolę w profilaktyce urazów.
Bark pływaka jest powszechną kontuzją. Dotyczy wszystkich zawodników, niezależnie od preferowanych przez nich stylów i dystansów pływackich podczas zawodów. Ze względu na to, że spora część treningu wykonywana jest stylem dowolnym oraz to, że wiele elementów techniki pływania jest wspólna dla wszystkich stylów, trudno jest przyporządkować ten rodzaj kontuzji konkretnej grupie zawodników. Trochę inaczej wygląda sprawa urazów kolan i dolegliwości kręgosłupa. Bólu kolan najczęściej doświadczają żabkarze ze względu na duże siły koślawiące stawy kolanowe. Istnieje również inna przyczyna dolegliwości kolan u pływaków – odbicie od ściany – które jest wspólnym elementem wszystkich stylów pływackich. W mechanizmie tym dochodzi do przeciążenia aparatu wyprostnego kolana. Z kolei na bóle dolnego odcinka kręgosłupa, które stanowią zdecydowaną większość wszystkich zgłaszanych przez pływaków problemów z kręgosłupem, cierpią przede wszystkim delfiniści i żabkarze. Przyczyną jest przeciążenie kręgosłupa lędźwiowego, wynikające z forsownych przeprostów w tym odcinku podczas „falowania” ciała.
Pływanie należy do grupy sportów bezpiecznych. Środowisko wodne daje odciążenie ciała, a siłą zewnętrzną, z jaką zmaga się pływak to jedynie opór wody. Ponadto praca wykonywana przez pływaka odbywa się w warunkach względnie zamkniętego łańcucha kinematycznego, gdzie niekorzystne siły ścinające działające na stawy są zredukowane niemalże do zera. Mechanizm kontuzji charakterystycznych dla tej dyscypliny to suma nakładających się mikrourazów prowadząca do przeciążeniowych dolegliwości bólowych. Prawie nigdy nie dochodzi tu do urazów, bezpośrednio skutkujących uszkodzeniem danej struktury, np. jedno gwałtowne pociągnięcie powoduje naderwanie mięśnia. Oczywiście zdarzają się również wyjątki, takie jak kopnięcia, zderzenia z innym zawodnikiem czy skręcenia kostek podczas wadliwego ustawienia stóp na ścianie tuż przed odbiciem.
Trening medyczny pływaków jest przede wszystkim zindywidualizowany i rozpoczyna się dokładną analizą funkcjonalną zawodnika. Niejednokrotnie ocenie podlega również sam trening pływacki, siłowy trening uzupełniający na lądzie i całoroczny plan obciążeń zawodnika. Specjalista treningu medycznego zna prawidłową technikę pływania, potrafi wychwycić błędy i wyłapuje newralgiczne momenty, które przeciążają układ ruchu pływaka. W zależności od prezentowanych przez pływaka objawów, stopnia zaawansowania dolegliwości i indywidualnej budowy ciała, trener medyczny dobiera odpowiednie ćwiczenia. Wzmacnia osłabione struktury, rozciąga te zbyt napięte, poprawia koordynację. Istotą jest praca we wzorcach ruchowych zbliżonych do warunków treningowych – ćwiczenia często odbywają się w pozycji poziomej, wykorzystywane są elementy techniki pływackiej. Większość pływaków wymaga poprawy rytmu ramienno-łopatkowego, rozluźnienia przedniej strony klatki piersiowej, wzmocnienia dolnych stabilizatorów łopatki, jak również poprawy siły mięśni pośladkowych, brzucha i wzmocnienia kończyn dolnych.
17 lipca 2016